Cause you are the only one.

Przynajmniej tak mi się teraz wydaje. Ma prawo mi się wydawać.
Mam prawo tęsknić za kimś, kto nie jest mój, choćby dlatego, że nie umiem przestać.

Naprawdę mi zależy, ale… warto?

Nie czeka na mnie nic

Kwiecień 24, 2012

Czas przestać obiecywać, że może od jutra,
jak chcesz wiedzieć, co u mnie,
to dolej do kufla.
Jeśli chcesz ze mną potem gdzieś ukraść moment,
to może być wódka z lodem…

“Dziwisz się zniechęceniu? A czego jeszcze mogą oczekiwać od tego świata wszyscy, którzy z ponadnormalną wrażliwością odczuwają życie, samotność, rozczarowanie lub śmierć?”

02:26. Myślę, że przecież nic się nie stało.

Aż nagle….
jak tu się znowu nie rozpłakać?

Czuję, jakby ciągle rozdrapywano mi tę samą ranę.
Tylko czekając aż się nieco zagoi.
Czy to ze mną jest coś nie tak?
Czy to wy wszyscy jesteście pieprzonymi egoistami?

I nie wiem już, czyje to ręce.

Jesień na Marsie, 1997

Marzec 24, 2012

“Musiałbym być chyba naćpany, żeby to czytać” – tata zawsze rzuci jakąś błyskotliwą uwagę na temat “Klasyki poezji polskiej”.

“Bezradnie
spowiadam się Bogu w Jego pierwszej, drugiej i trzeciej osobie,
owemu MY, owemu WY i temu straszliwemu ONI,
że nie poszedłem do wojska, że nigdy nie wezmę broni,
że do kościoła nie chodzę, niech On mi się pierwszy ukłoni,
że czekam na znak jakikolwiek, choć umiem, już umiem żyć z pustką,
że będę się modlił wierszami, choć nie wiem do kogo, aż ust ktoś
nie zatka mi dłonią.
Z ironią
spowiadam się Bogu w Jego pierwszej, drugiej i trzeciej osobie
liczby pojedynczej i mnogiej, w jego nijakim, jak sądzę, rodzaju,
że przyszedłem na świat 25 lat temu, a tego co było dalej
choćbym znał wszystkie języki, jakie na świecie tym znają,
I don’t understand, ich verstehe nicht, nie ponimaju”

“-Jade?
-Alexander…
-Pamiętasz ten dzień, kiedy wypadłaś przez moje okno?
-Pewnie, wyskoczyłeś zaraz za mną.
-Upadłaś na beton, prawie złamałaś tyłek i zakrwawiłaś wszystko dookoła, a ja zabrałem Cię szybko do szpitala, pamiętasz to?
-Tak, pamiętam.
-Jest coś, czego Ci nie powiedziałem o tej nocy.
-Czego mi nie powiedziałeś?
-Kiedy na tylnym siedzeniu paliłaś papierosa, o którym myślałaś, że będzie Twoim ostatnim, ja zakochiwałem się w Tobie głęboko i nie mówiłem Ci tego aż do teraz”

“-Dobro Cię nie interesuje. Lubisz czytać o podróżach do piekła i oglądać obrazy Boscha. Czemu nie madonny albo ostatnie wieczerze? Ważne i ciekawe jest nie to, czym zło jest, Phil, lecz to, co z nim robimy. Bosch wziął je i namalował te niesamowite obrazy. Stalin wziął je i zlikwidował jedną trzecią mieszkańców swojego kraju (…) Z dobrem jest tak samo jak ze złem. Nie jest tym, czym jest (…)

-Jest tym, co z nim zrobimy. Jak długo jeszcze będę żył, Venasque?

-Dłużej niż ja. Nie pytaj mnie o to. Nic by ci z tej wiedzy nie przyszło. Gdybym powiedział dwadzieścia lat, mruknąłbyś phi! Gdybym powiedział dwadzieścia minut, zesrałbyś się ze strachu. Żaden z tych sposobów myślenia nie zbliży cię ani trochę do celu. Pierwszy jest zbyt rozprężający, drugi zbyt rozpaczliwy. Dowiedz się czegoś o złu i napisz swój scenariusz”

Wszystko wraca do normy. Zaczynam myśleć o chłopakach. To znaczy, że większe problemy już za mną. Przynajmniej jak na razie.

“Nic nie jest stracone, jeżeli ma się dosyć odwagi, aby twierdzić, że wszystko jest stracone i że trzeba zaczynać od zera”.

Najważniejsze, że potrafiłam się przyznać, że przejebałam wszystko. Bo jeśli coś jest naszą przyczyną – wiemy o tym i jeśli można jeszcze cokolwiek zmieniać – warto próbować. Czas niepowodzeń, to czas, który zamyka się w roku 2011. Styczeń mija w szczęściu… może nie wszystko, ale wiele zależy od nas.

Iris

Styczeń 15, 2012

And I don’t want the world to see me
’cause I don’t think that they’d understand
When everything’s made to be broken
I just want you to know who I am…

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.